Japonia we współczesnym świecie – w świetle prywatnych refleksji JE Ambasadora Japonii w Polsce pana Yūichi Kusumoto

Odczyt w SWPS 12.01.2010

Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Japonii w Polsce p. Yūichi Kusumoto przyjechał do Polski we wrześniu 2009 r. 12 stycznia 2010 r. w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie wygłosił referat poświęcony zagadnieniom współczesnej Japonii, w którym podzielił się ze słuchaczami prywatnymi przemyśleniami na tematy aktualnie nurtujące świat oraz Jego ojczyznę. Poniższe streszczenie jest zapisem wygłoszonej wówczas w języku angielskim prezentacji. (tekst: Edyta Nowicka)

linia_grey

Wyraźne w ostatnich latach zmiany geopolityczne, ekonomiczne oraz towarzyszący im gwałtowny rozwój technologii znacząco wpłynęły na szybkość globalizacji. Po upadku Związku Radzieckiego i zakończeniu zimnej wojny w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, na arenie międzynarodowej pojawili się nowi, wpływowi gracze. Chiny, Indie, Brazylia i Wietnam powiększyły grono krajów rozwijających gospodarkę wolnorynkową, wzmacniając ogólnoświatowe trendy. Niespotykana wcześniej skala przemian zmotywowała siedem najbogatszych krajów wysokorozwiniętych do powołania grupy G-7, w skład której, oprócz Japonii, weszły: Stany Zjednoczone, Kanada, Wielka Brytania, Niemcy, Włochy oraz Francja. Wkrótce do grona światowych liderów zaproszono również Rosję, która włączyła się nurt przeobrażeń podczas prezydentury Borysa Jelcyna.

Postęp globalizacji pokazał jednak, że przywódcy ośmiu krajów nie są w stanie kierować gospodarką w wymiarze całej planety. Chiny, Indie, RPA i kraje Ameryki Łacińskiej stały się parterami, których znaczenia nie można dzisiaj nie dostrzegać. Rozmach, szybkość i złożoność procesów zachodzących we współczesnym świecie najlepiej oddaje ubiegłoroczny szczyt grupy G-20, w którym po raz pierwszy głos zabrali szefowie najszybciej rozwijających się państw świata. Grudniowa konferencja klimatyczna ONZ w Kopenhadze również stała się forum szerszej dyskusji, gromadząc przedstawicieli prawie 200 krajów. Różnorodność opinii i stanowisk pokazuje wagę i potrzebę zachodzących zmian, z drugiej jednak strony obnaża trudności w wypracowaniu kompromisu. Wspomniane obrady klimatyczne nie zakończyły się spodziewanym sukcesem i wypracowaniem wspólnej strategii redukcji gazów cieplarnianych.

Dokonujące się obecnie przemiany nie ograniczają się wyłącznie do sfery polityki, ale obejmują również gospodarkę. Jeszcze kilka lat temu nacisk na rozwój produkcji i zasady wolnego rynku kształtowały oblicze kapitalizmu. Dziś dużo większą rolę odgrywa pieniądz i zyski z obrotu kapitałem. Finanase wywierają coraz istotniejszy wpływ na ekonomię, odciskając na niej swoje piętno. Pokusa łatwego i szybkiego zarobku przerodziła się w powszechny trend inwestowania w produkty wysokiego ryzyka. „Money games”, czyli ryzykowny obrót kapitałem, przybrał znacznie większe rozmiary, niż miało to miejsce jeszcze kilka lat temu. Niepewne inwestycje, wzrost nieodzyskiwalnych długów i spekulacje finansowe na pokaźną skalę spowodowały niedawne, gwałtowne załamanie rynku finansowego w Stanach Zjednoczonych, którego skutkiem jest ciągle trwający światowy kryzys gospodarczy. Nowe zrozumienie roli pieniądza i nowy sposób inwestowania wpłynęły na zmiany w gospodarce wolnorynkowej i postawiły nas przed szeregiem powiązanych ze sobą problemów, które przestały mieć charakter lokalny i wymagąją od nas wszystkich pilnych rozwiązań. Są to fakty, których musimy być w pełni świadomi.

Globalizacja ujawniła również konieczność współpracy nad zagadnieniami istotnymi z punktu widzenia interesów społeczności międzynarodowej, czyli w zakresie ochrony środowiska naturalnego oraz efektywnego wykorzystania zasobów energii. Odczuwalne w Japonii zmiany klimatyczne przejawiają się większą ilością tajfunów oraz ociepleniem klimatu. Zaniepokojenie wpływem zmian pogodowych zgłaszają mieszkańcy wysp regionu Pacyfiku, lecz osiągnięcie konkretych celów wymaga międzynarodowej współpracy. Kluczowa w tej kwestii jest postawa Stanów Zjednoczonych, Chin i Indii, które jak dotąd nie zajęły w tej sprawie konstruktywnego stanowiska, mimo że powinny znacząco ograniczyć emisję CO2 do atmosfery.

Również efektywne wykorzystanie zasobów źródeł energii w dużym stopniu zależy od stanowiska Chin i Indii, gdyż właśnie te szybko rozwijające się kraje wykorzystują ich obecnie najwięcej. W Chinach gwałtownie powiększa się rynek motoryzacyjny. Z punktu widzenia Japonii, która nie ma własnych złóż ropy naftowej i gazu ziemnego, a zdaje sobie sprawę z ograniczoności ich zasobów, zapewnienie stabilnych źródeł energii jest aktualnym i trudnym tematem.

Współczesna Japonia nie funkcjonuje w oderwaniu od problemów współczesnego świata. Jej sytuacji wewnętrznej nie można zatem rozpatrywać bez  uwzględnienia wpływu wspomnianych zagadnień. Globalizacja, zmiany w gospodarce wolnorynkowej oraz ogólnoświatowe wyzwania w zakresie ochrony środowiska i gospodarki zasobami energii, w istotny sposób kształtują jej dzisiejszą rzeczywistość.

Powojenna historia Japonii jest okresem głębokich ekonomicznych  przeobrażeń. Przegrana w II wojnie światowej doprowadziła do utraty niepodległości i siedmioletniej okupacji archipelagu przez Stany Zjednoczone. Pierwsza dziejowa klęska oraz szok spowodowany zrzuceniem bomb atomowych na Hiroshimę i Nagasaki, wpłynęły na ukształtowanie się pacyfistycznego nastawienia i eliminację sił zbrojnych. Kraj skoncentrował się na odbudowie zniszczonej gospodarki, a hasłem rządu stało się dogonienie rozwojowe Stanów Zjednoczonych i Europy oraz intensywny rozwój ekonomiczny. W wyniku tych wysiłków przez trzy dekady, począwszy od lat pięćdziesiątych XX wieku, wzrost PKB utrzymywał się na poziomie ponad dziesięciu procent, dzięki czemu w latach 70-tych ubiegłego stulecia Japonia osiągnęła status drugiej gospodarki świata.

Dziś mamy jednak zupełnie inną sytuację. Proces gwałtownego wzrostu dobiegł końca. Rozpadł się blok krajów Związku Radzieckiego a na mapie ekonomicznej pojawił się potężny konkurent, jakim są Chiny. W tak odmiennych uwarunkowaniach zewnętrznych Japończycy zaczęli zadawać sobie pytanie, czy możliwe jest utrzymanie tak silnej pozycji bez zasobów własnej energii? Czy taka potrzeba w ogóle istnieje? Na te pytania nie można odpowiedzieć nie uwzględniając kontekstu zmian, jakie dokonały się w sytuacji międzynarodowej i konieczności reform gospodarczych? Japonia stanęła przed dylematem, co robić w sytuacji, gdy nie trzeba już nikogo gonić?

Poprzedni gabinet Partii Liberalno-Demokratycznej skoncentrował się na ożywieniu ekonomicznym i zmianach systemowych. Ich celem była liberalizacja gospodarki, zwiększenie konkrencyjności oraz danie przeciętnemu przedsiębiorcy większych możliwości podejmowania działań w ramach zwiększonej wolności gospodczej. Przewartościowano rolę rządu z silnego centrum „dowódczego”, do ogranu, który stymuluje konkurencję, cedując więcej praw ludziom. Ta polityka nie przyniosła jednak zamierzonych korzyści, pozostawiając wiele negatywnych skutków ubocznych. Jednym z największych minusów było odejście od systemu dożywotniego zatrudnienia, który gwarantował Japończykom życiową stabilizację. Wzrosło zatrudnienie na czas określony i zmalała liczba pracowników etatowych. Ta tendencja przybrała szczególnie niekorzystny obrót podczas ostatniego kryzysu, który zmusił firmy do redukcji siły roboczej. Negatywne skutki zwolnień grupowych miały wpływ nie tylko na sytuację ogólnospołeczną, ale także na zmianę mentalności pracowników. Lojalność i przywiązanie do stałego miejsca pracy, które dotychczas bardziej kojarzono z siedzibą o charakterze rodzinnym, zastąpiło dążenie do osiągania wyższych zarobków. W Japonii, w której rozpiętość płacowa między pracownikami niższego szczebla a kadrą zarządzającą nie przekraczała dziesięciokrotnej wartości, pojawiła się tendencja rozszerzania widełek płacowych. Co więcej utrata poczucia bezpieczeństwa przejawiła się wzrostem liczby samobójstw i wyraźnym w społeczeństwie niepokojem o przyszłość. Próby ożywienia gospodarki przyniosły więc więcej negatywnych efektów niż korzyści, jakie mogła przynieść liberalizacja rynku.

Drugim ważnym zagadnieniem, które obecnie istotnie wpływa na sytuację Japonii, jest starzenie się społeczeństwa. U podłoża tego procesu leżą zmiany w  mentalności młodego pokolenia, jakie dokonały sie na przestrzeni ostatnich lat. Dziś założenie rodziny nie jest priorytetem ludzi wkraczających w dorosłe życie. Wybory kobiet są w większym niż dawniej stopniu skoncentowane na karierze zawodowej a mężczyźni częściej preferują niezależność i brak zobowiązań. Konsekwencją tych postaw jest spadek liczby małżeństw, a co za tym idzie utrata znaczenia rodziny oraz zmniejszenie liczby urodzin. Do tego Japończycy mogą poszczycić się wyjątkową długowiecznością. Średnia długość życia Japonki wynosi obecnie 86 lat a mężczyźni znacznie przekraczają próg siedemdziesiątego roku życia. W takich uwarunkowaniach zasadne jest pytanie w jaki sposób zapewnić stabilność studwudziestomilionowego społeczeństwa bez dopływu młodej kadry. Równowaga systemu emerytalnego oraz zapewnienie leczenia i opieki nie są możliwe bez stałych źródeł finansowania. Otwarta pozostaje kwestia kto będzie na ten system pracował?

Rozważając sytuację współczesnej Japonii musimy zatem brać pod uwagę trzy omówione aspekty, które znacząco wpływają na jej wizję przyszłości, czyli: zmiany w sytuacji ekonomicznej, konieczność wypracowania nowych instrumentów ekonomicznych, uwzględniających niekorzystne doświadczenia liberalizacji rynku oraz starzenie się społeczeństwa. Jak w tych okolicznościach ukierunkować dalszy rozwój?

Punktem wyjścia jest analiza, czy dalszy rozwój ekonomiczny jest rzeczywiście niezbędny. Gospodarka Japonii osiągnęła już wystarczającą skalę, a studwudziestomilionowy rynek gwarantuje dalszy, ustalibizowany wzrost. Dzisiaj najważniejsze wydaje się utrzymanie obecnych procesów w tendencji wzrostowej. Za taką możliwością przemawiają trzy czynniki, które stwarzają dobre perspektywy ekonomiczne. Są to:

  • ciągle wystarczająco duża siła robocza
  • skumulowany w wystarczającej wysokości kapitał
  • wysoki poziom technologii.

Pozytywnym aspektem jest również niezmiennie mocny eksport.

Potencjał japońskiej gospodarki nie leży w jej rozwoju ilościowym a jakościowym, zwłaszcza w rozwoju technologicznym. Mocną stroną Japonii jest zaawansowana technologia w dziedzinach ochrony środowiska i oszczędności energii. W wyniku braku własnych złóż ropy i gazu, japoński przemysł skoncentrował się na wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii. Unikalne technologie, których przykładem mogą być niezależne od benzyny samochody, już istnieją. Są to atuty, które należy wykorzystać w międzynarodowej konkurencji. Japońscy producenci samochodów i urządzeń elektrycznych stworzyli w swoich branżach nową jakość, kreując obszary nowoczesnej rywalizacji.

Drugi możliwy kierunek rozwoju japońskiej gospodarki związany jest z koniecznością zacieśnienia współpracy międzynarodowej, przede wszystkim z szybko rozwijającymi się krajami Azji: Chinami, Indiami oraz krajami ASEAN. Kraje te, zamieszkiwane przez ponad pięćsetmilionową populację, tworzą ogromny rynek, który cechuje gwałtowne tempo rozwoju. Widoczną w nich ostatnio tendencją jest pojawienie się coraz silniejszej klasy średniej, która poszukuje produktów wyższej jakości i jest w stanie zapłacić za nie wyższą cenę. W samych Chinach wielkość klasy średniej szacuje się na ponad 20 milionów osób. Są to potencjalni klienci, zainteresowani kupnem produktów wyprodukowanych w Japonii z metką „made in Japan”. Ten bardzo chłonny a niewykorzystany dotychczas przez Japończyków rynek zbytu, nie ogranicza się wyłącznie do eksportu wyrobów przemysłowych, ale obejmuje również produkty rolnicze. Coraz więcej firm angażuje się w działalność, której podstawą jest międzynarodowa sieć współpracy. Japońskie przedsiębiorstwa wyselekcjonowały obszary, gdzie nie tylko wysyłają, ale również produkują swoje wyroby. Rodząca się ostatnio sieć globalnej kooperacji funkcjonuje coraz bardziej efektywnie.

Trzecia ścieżka rozwoju związana jest z kwestią zapewnienia stabilnej przyszłości starzejącego się społeczeństwa. Odpowiedź zależy od budowy krajowego systemu, w centrum którego stanie człowiek, mający prawo do relaksu, wypoczynku oraz spokoju o stabilną i niezakłóconą problemami starość.

Ubiegłoroczne, sierpniowe powszechne wybory parlamentarne w Japonii doprowadziły do historycznej zmiany gabinetu. Partia Liberalno-Demokratyczna po sześćdziesięciu latach przywództwa musiała ustąpić miejsca opozycji. Tak długi okres sprawowania władzy przez jedną partię możnaby uznać za imponujący wynik, brzemienny w skutkach okazał się jednak brak efektywnej polityki rozwiązywania aktualnych problemów, który w konsekwencji doprowadził do wyborczej klęski. Zdecydowane zwycięstwo w wyborach odniosła Demokratyczna Partia Japonii, dzięki czemu uzyskała mandat do sformułowania nowego rządu. Na jego czele stanął premier Yukio Hatoyama. W ciągu pierwszych trzech miesięcy pracy podjęto pierwsze, konkretne działania. W grudniu 2009 roku ogłoszono program, w którym określono sześć istotnych obszarów, mających służyć kreowaniu nowego popytu wewnętrznego, tworzeniu nowych miejsc pracy oraz wypracowaniu nowej, bardziej shumanizowanej wizji przyszłości.

Tych sześć obszarów to:

1)      technologia ochrony środowiska i oszczedności energii,

2)      ochrona zdrowia (nauki medyczne i system ochrony zdrowia)

3)      gospodarka azjatycka (bardzo ważny nowy i ciągle rosnący rynek zbytu)

4)      ożywienie regionów (tereny wiejskie i turystyka)

5)      nauka i technologia

6)      rozwój kapitału ludzkiego

Do końca czerwca 2010 roku ma zostać opracowana konkretna strategia nowego rządu. Jej celem jest rewitalizacja i stworzenie potencjału dla powstania „nowej Japonii” do 2020 r. Dziś kraj wciąż przechodzi okres trudnych przeobrażeń i niełatwej sytuacji gospodarczej. Nowa strategia ma być skoncentrowana na kwestiach ekonomicznych, ale w większym stopniu ma uwzględniać czynnik ludzki i prowadzić do stworzenia „gospodarki z ludzką twarzą”. Japończycy mają prawo do większego szczęścia i zadowolenia. Pogoń za zyskiem nie przyniosła dobrych efektów. Niekontrolowany wolny rynek, nierozważna polityka finansowa i liberalizacja nie są optymalnymi rozwiązaniami, czego dowody dał rozwój sytuacji nie tylko w Japonii, ale również na całym świecie. Dlatego szczególnie aktualnym zagadnieniem jest współpraca międzynarodowa i wspólne poszukiwanie uniwersalnych rozwiązań. Człowiek ma prawo do szczęścia. Ta myśl będzie przyświecać nowej koalicji w realizacji nowej wizji japońskiej przyszłości.

linia_grey

Zapis dyskusji ze spotkania z JE Ambasadorem Japonii Yuichi Kusumoto

SWPS Warszawa, 12 stycznia 2010

Dyskusję rozpoczęła dr Beata Bochorodycz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu pytaniem dotyczącym planów relokacji amerykańskiej bazy wojskowej Futenma na wyspie Okinawa. Dr Bochorodycz zapytała o osobistą opinię Ambasadora Kusumoto na temat prawdopodobieństwa zmiany ustaleń podjętych w ostatnich latach przez rządy Japonii i Stanów Zjednoczonych a także o stanowisko w tej sprawie liderów głównych partii w Japonii.

W pierwszych słowach Ambasador podziękował za zwrócenie uwagi na zagadnienie, które ostatnio jest w Japonii szeroko komentowane. Plany przeniesienia bazy wojskowej Futenma są niezwykle ważne z punktu widzenia sojuszu japońsko-amerykańskiego i muszą być rozpatrywane pod kątem priorytetów bilateralnych relacji. Nowa koalicja rządząca zamierza przeanalizować, czy podjęte ustalenia są optymalne, zgodne z oczekiwaniami mieszkańców wyspy Okinawa i czy nie istnieją alternatywne, lepsze rozwiązania. Biorąc pod uwagę niechęć miejscowej ludności do amerykańskich baz wojskowych, dobrym wyjściem może okazać się przeniesienie bazy Futenma do innej niż ustalona wcześniej lokalizacja. Zagadnienie to wymaga jednak nie tylko porozumienia trzech partii koalicyjnych, lecz również ścisłej współpracy z administracją USA. Minister Spraw Zagranicznych Katsuya Okada 12. stycznia br. miał w planach spotkanie w tej sprawie z sekretarz stanu USA Hillary Clinton. Na obecnym etapie Stany Zjednoczone są przeciwne zmianom w zawartych porozumieniach, dlatego trudno przewidzieć jakie decyzje zostaną ostatecznie podjęte. Nowy rząd określi swoje stanowisko do maja br. Jego priorytetem będzie utrzymanie dobrych stosunków z USA.

Następnie głos zabrała prof. Lucyna Aleksandrowicz z SWPS, kierując do Ambasadora Kusumoto cztery pytania o tematyce społecznej. Pierwsze dotyczyło wieku emerytalnego.

Wiek emerytalny w Japonii wynosi obecnie 60 lat bez względu na płeć, choć obecnie, podobnie jak w Europie, trwa dyskusja nad jego podniesieniem do 65. roku życia.

Drugim zagadnieniem był stosunek Japończyków do imigrantów i możliwość wykorzystania ich jako potencjalnej siły roboczej w starzejącym się społeczeństwie.

JE zwrócił uwagę, że poruszona kwestia jest aktualna od wielu lat. Obecna polityka imigracyjna umożliwia zatrudnianie wyłącznie wysoko kwalifikowanych specjalistów. Z reguły nie udziela się pozwolenia na pracę osobom o niskich kwalifikacjach zawodowych, co wpłynęło na pojawienie się problemu nielegalnych robotników, napływających przede wszystkim z Chin i Filipin. Pierwszą próbą zmiany oficjalnego stanowiska w tej sprawie jest legalne zatrudnianie obywateli o japońskich korzeniach, pochodzących z krajów Ameryki Łacińskiej. Japończycy obawiają się jednak obcokrajowców. Wynika to z ich wyspiarskiej mentalności i dużej homogeniczności społeczeństwa. Mimo że w Japonii istnieje mniejszość chińska  i koreańska, dla przeciętnego Japończyka kontakt z cudzoziemcem jest źródłem wielu obaw. W obliczu starzenia się narodu będzie to jednak wyzwanie, z którym Japończycy będą musieli zmierzyć się w przyszłości.

Trzecie pytanie dotyczyło równości japońskiego społeczeństwa, na co Ambasador stwierdził, że Japończyków ciągle cechuje egalitaryzm i poszanowanie współpracy.

Ostatnim punktem była polityka nowego rządu, w której większy nacisk położono na indywidualne szczęście obywateli. Pani profesor chciała się dowiedzieć w jaki sposób rząd zamierza ten cel osiągnąć.

To pytanie wywołało żywą reakcję sali oraz postawiło Ambasadora przed trudnym zadaniem streszczenia tematu, który mógłby objąć kolejną prezentację. W sytuacji, w której inne osoby czekały na możliwość zabrania głosu, pan Kusumoto ograniczył się tylko do wyjaśnienia, że zmiana w podejściu obecnego gabinetu polega na innym rozłożeniu priorytetów. W czasach powojennych najważniejszym celem była praca i gromadzenie majątku. Teraz sytuacja nie wymaga już poświęcenia się pracy, firmie czy jakiejkolwiek grupie. Nastał czas większej niezależności i decydowania o własnym życiu.

Trzecim dyskutantem był prof. Janusz Rejkowski z SWPS, który zaczął od podziękowań za bardzo interesujący wykład, ukazujący Japonię w innym niż zazwyczaj świetle. Mimo że Japonię na ogół postrzega się jako demokrację wolnorynkową o pewnych wyjątkowych cechach, prezentacja uświadomiła słuchaczom, że w istocie boryka się ona z takimi samymi problemami jak inne kraje współczesnego świata. Profesor wyraził uznanie dla programu nowego rządu,  chciał jednak dowiedzieć się w jaki sposób będzie on mierzył stopień realizacji wyznaczonych celów.

JE zaczął od wyjaśnienia, że historycznie Japonia zawsze była zwrócona „na zewnątrz”, gdyż jako wyspa tylko tak mogła utrzymywać kontakt kulturowy z otoczeniem. Pierwszym „oknem na świat” były Chiny, później zastąpione przez Niemcy i inne kraje europejskie w okresie XIX-wiecznych reform Meji. Po II wojnie światowej tę rolę przejęły Stany Zjednoczone. Pod wpływem idei liberalizacji, wprowadzonej w USA przez prezydenta Ronalda Reagana, Japończycy przyjęli zliberalizowaną politykę monetarną. Dziś doświadczają przykrych konsekwencji tej decyzji. Stąd umacnia się przekonanie, że mimo iż Japonia lat 60-tych była dużo biedniejszym krajem, rodziny były szczęśliwsze niż dzisiaj. Dlatego coraz częściej słychać opinie o konieczności powrotu do utraconych w pogoni za bogactwem tradycyjnych wartości, zwłaszcza do japońskiej idei harmonii - „WA”  (和). Umiejętność kompromisu, dochodzenia do wspólnych stanowisk oraz inne tradycje kulturowe powinny być bazą, na której będzie budowana polityka ekonomiczna „z ludzką twarzą”. Jedno z haseł nowego rządu: „od betonu do człowieka” wyraża pogląd, że nadeszła pora by myśleć o satysfakcji a nie wyłącznie o budowaniu i wzroście ekonomicznym.

Tę wypowiedź skomentował prof. Krzysztof Gawlikowski z SWPS. Profesor zwrócił uwagę, że idea powrotu do tradycyjnych wartości jako jednego z kluczowych wyzwań współczesnych społeczeństw pojawiła się również w Europie oraz innych krajach Azji. W Europie orędownikiem powrotu do wartości chrześcijańskich był papież Jan Paweł II, zaś w Azji dialog o tzw. wartościach azjatyckich zainicjowano w krajach Azji Wschodniej. Prezydent ChRL Hu Jintao zaprezentował wręcz nową koncepcję, którą nazwał „harmonijną współpracą”. Jej założeniem jest kooperacja w porozumieniu i zgodzie a nie na zasadach walki i konfrontacji. Chiński znak „harmonia”, jako wyraz kluczowej zasady idei konfucjańskiej, pojawił się nawet na ceremonii inauguracji olimpiady w Pekinie. Również amerykańscy badacze jak Samuel P. Huntington podkreślają, że polityka amerykańska nie może być jednostronnie forsowana i musi być w większym stopniu oparta na tradycyjnych narodowych wartościach.

Kolejny głos w dyskusji zabrał prof. Wawrzyniec Konarski z SWPS, zwracając się do Ambasadora z dwoma pytaniami. Pierwsze dotyczyło powodów wyborczej klęski poprzedniej partii rządzącej, drugie „polityki historycznej” Japonii, za którą kraj ten jest często krytykowany przez sąsiadów.

Ambasador Kusumoto rozpoczął wypowiedź od drugiego pytania komentarzem, że ze względu na wspomnienia cierpień II wojny światowej na zawsze pozostających w pamięci mieszkańców Chin, Korei, innych krajów azjatyckich, a nawet niektórych krajów europejskich jak Wielkiej Brytanii czy Holandii, polityka historyczna jest zagadnieniem ciągle żywym. Nastawienie obywateli tych krajów jest negatywne              i tematyka wojny regularnie powraca. Japońscy ministrowie wielokrotnie wyrażali żal i współczucie za wyrządzone krzywdy a także jednoznacznie formułowali opinie, że agresja wobec narodów Azji była błędem. Z prawnego punktu widzenia akty kończące wojnę i regulujące sprawy rekompensat zostały zawarte. Obecnie Japonia podejmuje próby nawiązania z Chinami i Koreą relacji na innej płaszczyźnie, gdyż zdaniem Japonii to przyszłość powinna być priorytetem we wzajemnych stosunkach. Stąd większy nacisk na współpracę między uczelniami, wymianę studentów  i turystykę. Skoncentrowanie się na tych dziedzinach nie wyklucza szacunku i pamięci dla przeszłości, a daje dobre podstawy do zbudowania nowych więzi z tymi krajami.

Nawiązując do pierwszego pytania, JE wspomniał o nowych wyzwaniach, przed którymi stanęła współczesna Japonia. Partia Liberalno-Demokratyczna z niemałym sukcesem przeprowadziła kraj przez okres ekonomicznego wzrostu. Nie umiała jednak znaleźć właściwej polityki rozwoju w odmiennej sytuacji polityczno-gospodarczej. Obecnie PL-D ma nowego lidera i przed lipcowymi wyborami musi podjąć wysiłek głębokich przeobrażeń. Prognozy wskazują bowiem, że Demokratyczna Partia Japonii ma szanse na zdobycie większości w obu izbach parlamentu i przejęcie władzy na kolejne 4 lata. W takiej sytuacji brak programu reform w PL-D może doprowadzić do odejścia z jej szeregów wielu polityków.

Następne pytanie zadał pan Krzysztof Kajak, emerytowany dyplomata. Były charge d’affairs RP w Singapurze był zainteresowany ograniczeniami górnych pułapów płacowych kadry zarządzającej najwyższego szczebla i rozpiętością ich uposażeń w stosunku do przeciętnego pracownika. Pan Kajak odniósł się również do polityki eksportowej nowego rządu, który dostrzegł potencjał w szybko rozwijających się krajach Azji. O ile zainteresowanie Japonii rodzącą się w tym regionie klasą średnią wydaje się ekonomicznie uzasadnione, o tyle trudno zgodzić się z możliwością eksportu ryżu do tych krajów przez Japonię.

W odniesieniu do pierwszego pytania pan Kusumoto wyjaśnił, że obecnie nie przewiduje się żadnych regulacji prawnych ograniczających górny pułap zarobków kadry zarządzającej. Prawdą jest, że rozwarstwienie płac ostatnio się pogłębiło, lecz jego skali nie można porównać do przepaści płacowej w amerykańskich korporacjach. Obecnie nie ma jednoznacznego stanowiska w tej sprawie, choć w przyszłości nie wyklucza się wprowadzenia wyższych podatków dla osób lepiej uposażonych. Zdaniem Ambasadora różnice w płacach w Japonii nigdy nie osiągną poziomu USA, gdyż pieniądze nigdy nie były dla Japończyków decydującym motywem pracy.

W kwestii eksportu ryżu do krajów azjatyckich, JE zgodził się z rozmówcą, że ryż nie jest artykułem pierwszoplanowym i został przez niego podany wyłącznie przykładowo. Nie zmienia to jednak faktu, że Japonia ma ofertę produktów, które nie zostaną wyprodukowane w Chinach, zarówno z powodów technologicznych, jak i specyficznej estetyki, do której Japończycy przywiązują dużą wagę. Japońskie produkty są droższe ze względu na taniość siły roboczej w Chinach, ale nie oznacza to, że nie mogą być atrakcyjne dla określonej grupy odbiorców. Stąd pojawiła się koncepcja dotarcia do zamożniejszych i ceniących japońską jakość klientów w krajach azjatyckich.

Kolejny uczestnik spotkania, założyciel Fundacji Polska-Azja XXI wiek, pan Marek Moroń, zadał pytanie dotyczące pojawienia się przejawów indywidualistycznego światopoglądu. Dotychczas interes grupy był przedkładany ponad interes osobisty, skąd zatem przekonanie, że kolektywistyczna postawa przestała Japończykom odpowiadać?

Według Ambasadora Kusumoto, poczucie więzi z grupą wynika z poszanowania tradycyjnych wartości. Poczucie przynależności oznacza jednak coś innego dla pokolenia młodych Japończyków niż dla wcześniejszych generacji i nie jest już tak jednoznaczne. Młodzi ludzie pragną być bardziej niezależni, choć autonomię rozumieją inaczej niż  Europejczycy. Kolektywizm jest przez nich postrzegany jako anachronizm. Zgodnie z ich przekonaniami każdy człowiek  powinien mieć własną wizję przyszłości i nie powinien czuć się uzależniony od firmy, państwa, czy jakichkolwiek innych czynników. Niezależność nie zwalnia jednak od poszanowania społecznej harmonii. Egoizm nie jest mile widziany a indywidualizm i umiejętność urzeczywistniania własnych idei są cenione o ile pozostają w zgodzie z interesami i opinią innych. W Japonii nie wszystko musi być czarne bądź białe. Jest miejsce na wiele odcieni szarości.

Na zakończenie spotkania profesor Gawlikowski poprosił Ambasadora o wyjaśnienie roli jaką we współczesnej Japonii odgrywa cesarz i kim jest on obecnie dla Japończyków?

JE zaczął od uwagi, że na obecnego cesarza nie można patrzeć przez pryzmat  jego poprzednika. Cesarz Showa był bogiem i jego boskość była zapisana w konstytucji Meiji. Posiadał wszelką władzę, w tym zwierzchnictwo nad armią. Obecna konstytucja pozbawiła cesarza boskości i uczyniła „symbolem Państwa i jedności narodu”. W konstytucji zapisano obowiązki, które cesarz musi wypełniać. Należą do nich między innymi: mianowanie nowego premiera, przyjmowanie obcych ambasadorów i ministrów pełnomocnych oraz branie udziału w oficjalnych spotkaniach z zagranicznymi przywódcami. Cesarz Akihito jest w pełni oddany wypełnianiu tych funkcji i zawsze kieruje się dobrem społeczeństwa. Jest monarchą, który nad wyraz ceni bezpośredni kontakt ze zwykłymi ludźmi. Cztery dni w roku cesarz poświęca wyłącznie modlitwom w intencji narodu. Są to 23. czerwca - dzień kapitulacji wyspy Okinawa, 6. sierpnia - rocznica zrzucenia bomby atomowej na Hiroshimę, 9. sierpnia - rocznica wybuchu bomby atomowej w Nagasaki oraz 15. sierpnia - rocznica ogłoszenia kapitulacji Japonii. W te dni cesarz nigdy nie pojawia się publicznie.

 

© Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej, ul. Chodakowska 19/31, 03-815 Warszawa, tel. 22 517 96 00