Oferta dydaktyczna
Katarzyna Doboszyńska-Markiewicz |
Biogram:Absolwentka Instytutu Lingwistyki Stosowanej (języki: rosyjski, niemiecki) i Wydziału Polonistyki UW. Doktorantka na Wydziale Neofilologii UW (Katedra Lingwistyki Formalnej). Stypendystka KAAD i GFPS. Tłumaczka, redaktorka, nauczycielka języków obcych. Licencjonowana przewodniczka po Warszawie. Prywatnie szczęśliwa żona i mama.
Wykładany język:1. Co lubisz w języku, którego uczysz?Rosyjski pięknie brzmi, zarówno gdy słucha się słynnych romansów, jak i bogatego repertuaru przekleństw. Gramatyka rosyjska jest nieprzewidywalna i mało logiczna, co świetnie oddaje charakter wielu Rosjan - tych, którzy pojedynkowali się na zabój w XIX w., jak Puszkin, ale i tych, których znam osobiście - spontanicznych i nieco zagubionych w otchłaniach rosyjskiej duszy.
Rosyjski jest podobny do polskiego - najlepiej tak właśnie myśleć, kiedy zaczynasz się go uczyć. Im więcej jednak poznajemy słów i struktur, tym bardziej przekonujemy się, że żeby dobrze mówić w tym języku, najlepiej w ogóle wyłączyć polszczyznę. Bardzo lubię obserwować, jak moi uczniowie z czasem dochodzą do podobnego wniosku... 2. Jakie inne języki znasz?Skończyłam Lingwistykę Stosowaną na UW, gdzie oprócz rosyjskiego studiowałam niemiecki, który bardzo lubię właśnie dlatego, że nie jest ani śpiewny, ani nieprzewidywalny... Mam też dyplom polonistyki, ale często nachodzą mnie wątpliwości, czy aby na pewno dobrze znam trudny język polski. Po angielsku chyba się jeszcze dogaduję - dawno nie próbowałam. 3. Czy sam się czegoś uczysz?Piszę doktorat z językoznawstwa na UW, więc, chcąc nie chcąc, ciągle dokarmiam mózg. Jest to prawdziwe błogosławieństwo dla młodej mamy, którą teraz przede wszystkim jestem, bo nie pozwala cofnąć się ostatecznie do poziomu wypowiedzi typu „Bam-bam brum-brum!" (Samochodzik spadł z ławki). Jako mama przechodzę intensywny kurs cierpliwości i innych cech przydatnych w nauczaniu studentów. 4. Co jest dla ciebie najważniejsze w pracy?W uczeniu bardzo lubię kontakt z ludźmi, którego nie daje mi praca tłumacza czy redaktora. Miło jest widzieć postępy w nauce, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że najwięcej zależy tu od motywacji samego ucznia. Oczywiście, przygotowując się do zajęć, sama też ciągle się uczę, zyskuję nowe spojrzenie na to, co wydaje się już znane i nudne. Wiem także, że muszę być na bieżąco z tym, co dzieje się w kraju, którego języka uczę, w kulturze, w społeczeństwie, w Internecie... 5. Czym się interesujesz? Co lubisz robić poza pracą?Lubię książki, kino, podróże. Cieszę się, że często należą one właśnie do mojej pracy tzn. czytając jakiś niezbyt ambitny kryminał po rosyjsku, czy oglądając serial w niemieckiej telewizji, mogę zawsze powiedzieć, że się dokształcam językowo... Kiedy tylko mogę, udzielam się społecznie; staram się praktykować duchowość ignacjańską. 6. Pomóż studentom odnaleźć się na twoich zajęciach i powiedz, jakich zachowań na zajęciach nie lubisz i co wyjątkowo cenisz u studentów?Nie lubię ciągłego narzekania, przejawów chamstwa (przeszkadzanie innym w czasie zajęć) i nieuczciwości (ściąganie, gotowce itd.). Jak każdy nauczyciel, lubię studentów, którym „się chcę" - zarówno uczyć się mojego przedmiotu, jak i robić coś poza szkołą. Uważam, że jako dorośli ludzie jesteśmy sobie winni dwustronną szczerość - zamiast przez pół semestru unikać mnie na korytarzu, można zaraz na początku przyjść i powiedzieć, jaka jest sytuacja... 7. Czy są jakieś strony, książki do nauki, filmy, które możesz polecić i które mogą pomóc studentom w nauce języka?Rosyjski Internet jest wyjątkowo rozbudowany. Warto zajrzeć do niego, aby zobaczyć, jakie możliwości otwierają się przed kimś, kto zna rosyjski.
Wyszukiwarki: Wiadomości:
Literatura:
Humor:
Na zajęciach korzystamy z podręczników Anny Pado z serii Start.ru. Jeśli chodzi o filmy, dla początkujących polecam radzieckie dobranocki, z czasem będzie można przejść do naprawdę dobrych produkcji współczesnych np. „Brat", serial „Brygada", „Powrót", „Wyspa".
|
