logo

logo uswps nazwa 3

Język

Język memów a rozwój w dobie internetów

W jednym z odcinków słynnych „Przyjaciół” Chandler Bing, aby uwolnić się od nałogu tytoniowego, w trakcie snu odsłuchuje nagranie motywacyjne, które zaczyna się od wezwania: „Jesteś silną, pewną siebie kobietą…”. Pomijając fakt płci i cały komizm sytuacyjny, mantra przynosi pozytywny rezultat: w kolejnych odsłonach serialu nie widzimy już więcej bohatera z papierosem. Powiedzieć, że język ma wielką moc, to powiedzieć za mało. Kreuje rzeczywistość niemal na każdym poziomie życia i nie tylko kognitywiści wiedzą coś na ten temat. Ale czy faktycznie jego działanie potrafi być afirmatywne? I czy w związku z tym korzystanie z tego najsłynniejszego narzędzia komunikacji może wpłynąć na nasz rozwój? Przeanalizujmy temat, odwołując się do współczesnej parenezy autorstwa internetów. Komentarza udzieli kulturoznawca, dr Karol Jachymek z Uniwersytetu SWPS.

Bądź jak Chandler Bing

Żyjemy w czasach, gdy do rzadkości należy komfort samoakceptacji. Aby nadać większy sens własnemu jestestwu, niejednokrotnie stosujemy narracje zaganianych pracowników korporacji. Wszyscy jesteśmy tak strasznie zajęci, że OMG. Uczestniczymy w wielkich asapowych projektach marketingowych o globalnym zasięgu, jesteśmy asystentami odnalezionej niedawno na Antarktydzie córki Chucka Norrisa, która robi szpagat oczami, w piwnicy u rodziców tworzymy perpetuum mobile, o którym nawet filozofom się nie śniło, a w międzyczasie odkrywamy nowy pierwiastek, który zastąpi wszystkie pozostałe (poza polonem i radem, bo te są polskie i nietykalne). Ale żeby nie było: to i tak za mało! Kult rozwoju zapanował na dobre i nawet w zabawnej formule memów z cyklu „Bądź jak...” np. Kasia, Zosia, Beata1, stanowi podprogowy przekaz: masz być kimś, kim nie jesteś, lub: masz być bardziej sobą, niż jesteś, w każdym razie na pewno nie tym, kim jesteś aktualnie. Przez to twój status ontologiczny jest ciągle w ciekłym stanie skupienia, możesz iść drogą ostentacyjnej afirmacji (czyli jestem bardziej sobą, niż jestem) lub ustawicznego wdrażania zmian, które sygnalizują – pozornie lub nie – rozwój (czyli kimś, kim nie jesteś, choć usilnie starasz się być). Ale zostawmy to mędrkowanie, bo naprawdę…

Weź nie mędrkuj, weź się w garść! vs. Buka

Słynne „weź….”, np. „weź się w garść” lub „weź nie gadaj” to ulubiony zwrot rodziców, którzy zapomnieli, że dramaty ich dzieci rozgrywane w czterech ścianach mają wymiar egzystencjalny i nie są wyłącznie fanaberią związaną z brakiem życiowego doświadczenia. Powiedzieć np. osobie cierpiącej na depresję „weź się w garść” to największa ignorancja ever, a ze strony bliskiej osoby – nadprogramowy policzek. I choć byśmy zrobili sobie całonocne zapętlenie reklam z gatunku „jesteś tego warta” czy „#MojePięknoMojaHistoria”, albo przejrzeli wszystkie memy z rzeczonego cyklu „weź…”, to i tak siła języka nie przełoży się w pełni na życie w realu. Zdecydowanie łatwiej, gdy ci smutno, gdy ci źle, sięgnąć po nihilistyczną Bukę, która radzi, że „jeśli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można” lub zaklina rzeczywistość: „Jestem bardzo skromna, dlatego ukrywam swój płaski brzuch pod warstwą tłuszczu”. Buka ma charakter, wie, czego do szczęścia jej brakuje, a jej potrzeby są proste: chce się nażreć i zamanifestować swój tumiwisizm. Lubimy Bukę, bo jest bliska naszemu sercu, ale dążymy do Ewy Chodakowskiej i klikamy w jej metamorfozy, chociaż niestety ten rodzaj aktywności nie pomaga nam spalić kalorii. Dzieje się tak, bo w normie mieści się wymaganie od siebie więcej, a sam rozwój w sobie zawiera obietnicę lepszego życia. Wiadomo – optymistom jest łatwiej.

Szklanka do połowy pełna

Często powtarzane: „Od jutra będę kimś innym”, „Chcę być najlepszą wersją samego siebie”, „W 2019 roku wyjdę za mąż” nie zawsze działa. Optymista Ci powie, że masz potencjał, pesymista „daj spokój, zapomnij”, a całość starań najlepiej zweryfikuje #10yearschellenge. To rzeczywiście kwestia osobowości – jedni po tych 10 latach od prototypu zmieniają się o 180 stopni na plus, drudzy też się zmieniają, ale nie do końca tak, jakby sobie życzyli. Wiele zależy od motywacji i tu kłania się całe morze potu i sterta książek o charakterze coachingowym. Te książki nie tylko dotyczą Twojego wyglądu, ale też nastawienia do rzeczywistości, zaangażowania, które jesteś w stanie z siebie wygenerować i ostatecznie też… języka, jakiego używasz na co dzień, opisując siebie w rozmaitych kontekstach: pracy, szkoły, rodziny, przyjaźni. Możesz o sobie powiedzieć: „jestem silną, pewną siebie kobietą” lub możesz stwierdzić: „wiele rzeczy mi wyszło, jeszcze więcej nie, ale w sumie najgorzej nie jest”, albo jeszcze inaczej: „Jestem gruby, brzydki i wszystko jest nie tak”. Dobrze oddają to memy z cyklu „Kim jesteśmy”, np. „kim jesteśmy? Studentami! Czego chcemy? Zaliczenia sesji! Co robimy, żeby to osiągnąć? Sprzątamy!” lub „Kim jesteśmy? Grubasami! Czego chcemy? Iść na siłownię! Kiedy? Jutro!”3 itp.

Nie wszystko to ciało

Wiele spośród powyższych internetowych tworów kręcą się wokół ciała i cielesności. Zacytujmy: taki mamy klimat. Współczesne memy, od Buki po memy Marty Frej, chcąc nie chcąc, eksploatują temat fizyczności, z jednej strony negując jej ważność, z drugiej zaś – niechcący podkreślając jej znaczenie. Na szczęście poza tymi cielesnymi, istnieje wiele w memosferze takich, które śmieją się ze współczesnych mód, zawodów, postaw. Weźmy na przykład mem, który ostatnio dość mocno widać w mediach społecznościowych, a który każe pośmiać się z panującego trendu zdobywania tytułu doktora: „(ona, pochylając się nad starszym mężczyzną) Doktora! (młody pan z teczką) Ja jestem doktorem! (ona) On ma zawał! (młody z teczką) Jestem doktorem polonistyki! (ona) On umiera! (młody z teczką) Mamento mori…”4 Memy podchwytują to, co jest aktualne i na czasie, to, co jest warte szydery, ale też głębszej refleksji nad konkretnym zjawiskiem. Skrywany w nich przekaz jest emanacją naszych pragnień, diagnozują nasze tęsknoty, jednocześnie mówią, jakie przyjąć stanowisko. Ostatecznie nie tylko język może wpłynąć na samorozwój, czy rozwój wydarzeń, a nawet rozwój fizyczno-umysłowy. Jest wiele czynników, które na rozwój wpływają. Na przykład deklinacja…

Komentarz dr. Karola Jachymka

Otacza nas kultura coachingu, zwykle mówimy o zmianie w pozytywnym kierunku, rozwój w dół jest rodzajem oksymoronu. Zdecydowanie rzadziej epatujemy, czy to na forum, czy to w mediach społecznościowych, negatywnym przekazem. Przez to w pewnym sensie wszyscy funkcjonujemy w bańkach, a Facebook i Instagram, które zasadniczo bliskie są wielu sercom, mają na celu ich utrwalanie i dorabianie nam gęby, oczywiście powstałej na skutek naszych autokreacji. Memy dystansują nas w pewnym sensie od takich górnolotnych zabiegów wokół siebie. Ich żywot jest krótkotrwały, działają tu i teraz, obnażają pewne dyskursy i pozwalają się zwentylować. Chociaż ich żywot jest krótkotrwały, są często opiniotwórcze. Co więcej, każdy z nas jest w stanie zostać autorem mema i oddolnie stworzyć komunikat, który może, choć nie musi, wpłynąć na adresata.

 

258 karol jachymek

O komentatorze

dr Karol Jachymek – doktor kulturoznawstwa, filmoznawca. Zajmuje się społeczną i kulturową historią kina (zwłaszcza polskiego) i codzienności, metodologią historii, zagadnieniem filmu i innych przekazów (audio)wizualnych jako świadectw historycznych, problematyką ciała, płci i seksualności, wpływem mediów na pamięć indywidualną i zbiorową, społeczno-kulturowymi kontekstami mediów społecznościowych oraz blogo- i vlogosfery, a także wszelkimi przejawami kultury popularnej. Współpracuje m.in. z Filmoteką Szkolną, Nowymi Horyzontami Edukacji Filmowej, Against Gravity, KinoSzkołą i Filmoteką Narodową – Instytutem Audiowizualnym. Prowadzi warsztaty i szkolenia dla młodzieży i dorosłych z zakresu edukacji filmowej, medialnej i (pop)kulturowej oraz myślenia projektowego i tworzenia innowacji społecznych. Autor książki „Film – ciało – historia. Kino polskie lat sześćdziesiątych”.

Przypisy

Żródło: https://besty.pl/3733758
Źródło: http://www.demotywatoy.pl/6691/jesli_czegos_nie_wolno_a_bardzo_sie_chce_to_mozna_buka.html
3 Źródło: http://www.demotywatoy.pl/6691/jesli_czegos_nie_wolno_a_bardzo_sie_chce_to_mozna_buka.html
4 Źródlo: https://memy.pl/mem/177805/Doktora

Tekst: Marta Nizio z Redakcji Uniwersytetu SWPS

podobne artykuły

Język memów a rozwój w dobie internetów

in Język

by Marta Nizio - Redakcja

W jednym z odcinków słynnych „Przyjaciół” Chandler Bing, aby uwolnić się od nałogu tytoniowego, w…

Co z tą Szwecją?

in Kultura

by Gabriel Stille

9 września w Szwecji odbędą się wybory parlamentarne. Zapewne z tego powodu kraj znów znajdzie…

Co wspólnego ma praojczyzna Słowian z poszukiwaniem Unabombera?

in Język

by Jadwiga Linde-Usiekniewicz

 Serial „Manhunt: Unabomber”, dostępny w Polsce na platformie Netflix, to oparta na faktach historia poszukiwania…

kanały

zobacz też