strefa PRAWA logo4

logo uswps nazwa 3

Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym – miejsce izolacji postpenalnej w Polsce

Jakiś czas temu media obiegła informacja o Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym (dalej: KOZZD lub ośrodek) ‒ dyrektor ośrodka zapowiedział wstrzymanie przyjmowania nowych pacjentów i faktycznie nie zrealizował przyjęcia już 2 osób. Nie wszystkie informacje, jakie możemy znaleźć w prasie czy przestrzeni wirtualnej, są jednak rzetelnie przekazywane. Warto zatem wyjaśnić tę sytuację. Jest ona bowiem konsekwencją wieloletnich zaniechań w zakresie zmian, jakie są potrzebne w kontekście izolacji postpenalnej w Polsce. Pisze o tym dr Ewa Dawidziuk – adiunkt na Wydziale Prawa Uniwersytetu SWPS w Warszawie.

Kogo kieruje się do KOZZD?

Istotą funkcjonowania KOZZD jest izolowanie po odbyciu kary pozbawienia wolności osób, które zostały uznane przez sąd za stwarzające zagrożenie dla społeczeństwa – na mocy ustawy z dnia 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Tego rodzaju ośrodki funkcjonują też w innych państwach europejskich.

Wniosek uruchamiający procedurę o uznanie za osobę stwarzającą zagrożenie dla społeczeństwa kieruje dyrektor zakładu karnego. Zwykle czyni to 8 miesięcy przed końcem odbywania kary pozbawienia wolności (termin instruktażowy określony przez Dyrektora Generalnego Służby Więziennej). Wniosek kieruje się do sądu cywilnego, jeżeli wydana w trakcie postępowania wykonawczego opinia psychiatryczna i psychologiczna o stanie zdrowia osoby, która odbywała karę (choćby krótko) w oddziale terapeutycznym, wskazuje, że spełnia ona następujące przesłanki:

  1. prezentuje zaburzenia psychiczne, takie jak: zaburzenia osobowości, zaburzenia preferencji seksualnych lub upośledzenie umysłowe;
  2. stwierdzone u niej zaburzenia psychiczne mają taki charakter lub takie nasilenie, że zachodzi co najmniej wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu zabronionego z użyciem przemocy lub groźbą jej użycia przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności seksualnej, zagrożonego karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 10 lat.

Sąd na podstawie opinii biegłych (psychologa, psychiatry, a w przypadku osób z zaburzeniami preferencji seksualnych – także seksuologa) decyduje, czy osobę uznać za stwarzającą zagrożenie dla społeczeństwa, a jeśli tak, to czy postanowić o zastosowaniu nadzoru prewencyjnego (jeżeli osoba stwarza wysokie zagrożenie dla społeczeństwa) czy o pozbawieniu wolności w KOZZD (jeżeli osoba stwarza bardzo wysokie zagrożenie dla społeczeństwa). Oba środki orzeka bezterminowo, z tym że w przypadku umieszczenia w ośrodku w Gostyninie Sąd Okręgowy w Płocku postanawia co 6 miesięcy o dalszej potrzebie pozbawienia wolności. W myśl przepisów ustawy czyni to wyłącznie poprzez notatkę do akt sprawy.

Jaka jest aktualna sytuacja w KOZZD?

Pierwszy pacjent został umieszczony w KOZZD na początku 2014 r. Po 7 latach funkcjonowania ośrodka przebywa w nim 91 osób, mimo że przepisy rozporządzenia z dnia 16 stycznia 2014 r. w sprawie Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym przewidują tylko 60 miejsc. Rozmieszczono ich na 4 oddziałach mieszkalnych, z których tylko oddział pierwszy zapewnia nieco lepsze warunki bytowe. Pokoje są bardzo małe i obecnie umieszcza się w nich po 2, a nawet 3 osoby, w sytuacji gdy pierwotnie zakładano, że będą to pokoje pojedyncze. Każdy pokój dysponuje węzłem sanitarnym. W pozostałych oddziałach sanitariaty zlokalizowano już poza pokojami, a te są obecnie 8–10-osobowe. Aby rozmieścić w nich pacjentów, wykorzystuje się łóżka piętrowe, takie jak w zakładach karnych.

Trudno w takich warunkach prowadzić terapię. Eksperci Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wizytując ośrodek w 2019 r., zwracali na to dobitnie uwagę.

Kto faktycznie przebywa w KOZZD?

Wśród 91 pacjentów ośrodka znajdziemy osoby, które odbyły uprzednio wyroki 25 lat pozbawienia wolności za brutalne morderstwa, jak również osoby odbywające uprzednio kary znacznie krótsze: 10 czy 7 lat pozbawienia wolności. W ośrodku przebywa również jedna kobieta, która odbywała w zakładzie karnym, w oddziale przywięziennego szpitala psychiatrycznego, karę 2 lat i 7 miesięcy pozbawienia wolności. Zarówno w stosunku do niej, jak i 19 innych osób dyrektor ośrodka wielokrotnie wnioskował o zwolnienie z KOZZD. W korespondencji z Sądem Okręgowym w Płocku, a więc jedynym sądem, który w świetle ustawy jest władny podjąć decyzję o zwolnieniu, wskazywał, że właściwy dla tych osób jest inny podmiot, taki jak szpital psychiatryczny czy zakład opiekuńczo-leczniczy. W przypadku innych osób z tej listy wystarczający byłby jego zdaniem nadzór prewencyjny. Sąd nie zdecydował jednak dotąd o zwolnieniu żadnego z tych 20 pacjentów ośrodka.

W praktyce w KOZZD przebywają osoby chorujące psychicznie, choć miejsce to nie jest zakładem psychiatrycznym. To podmiot leczniczy, przeznaczony do prowadzenia terapii, która docelowo powinna umożliwić, przynajmniej części pacjentom, życie w zgodzie z prawem w wolnym środowisku. Ustawa z 22 listopada 2013 r. w ani jednym przepisie nie odnosi się jednak do przygotowania pacjenta do zwolnienia z ośrodka.

Aktualnie w KOZZD umieszczane są również osoby na podstawie przepisów o zabezpieczeniu cywilnym (obecnie 5 osób), mimo że Sąd Najwyższy przesądził (sygn. akt I CSK 825/14) niedopuszczalność takiej procedury. Przepisy odnoszące się do zabezpieczenia nie mogą być podstawą tymczasowego pozbawienia wolności w ośrodku do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia przez sąd, czy daną osobę uznać za stwarzającą zagrożenie, w sytuacji gdy odbyła już ona w pełni karę pozbawienia wolności. Sądy – w obawie przed potencjalnym zagrożeniem związanym z pobytem na wolności poszczególnych osób – wciąż decydują się jednak stosować przepisy o zabezpieczeniu. Pytanie prawne RPO skierowane do Sądu Najwyższego w tej sprawie nadal oczekuje na rozpoznanie przez skład 7 sędziów. Rozprawa jest zaplanowana na 9 marca br.

Trzeba podkreślić, że osoby trafiające do KOZZD w trybie zabezpieczenia przebywają wspólnie z pacjentami prawomocnie pozbawionymi w ośrodku wolności. Nie ma możliwości lokalowych, aby ich w jakikolwiek sposób rozdzielić. Dotyczy to również przebywającej w ośrodku kobiety. Do 2020 r. do tej grupy osób mogli jeszcze dołączyć ci, których sąd skierował na obserwację psychiatryczną. Zgodnie bowiem z art. 13 ust. 1 ustawy z 22 listopada 2013 r., jeżeli biegli lekarze psychiatrzy zgłoszą taką konieczność, badanie psychiatryczne może być połączone z obserwacją w zakładzie psychiatrycznym. Od 12 września 2020 r. zakładem tym jest Regionalny Ośrodek Psychiatrii Sądowej w Starogardzie Gdańskim. Wcześniej zakładem takim prawodawca określił KOZZD. Zmiana nastąpiła po licznych pismach w tej sprawie rzecznika praw obywatelskich kierowanych do ministra zdrowia. Trudno było bowiem uznać, że wyznaczenie KOZZD na taki zakład psychiatryczny było właściwym rozwiązaniem prawnym i praktycznym. Po pierwsze, ośrodek nie jest zakładem psychiatrycznym, a po drugie, przy braku wolnej przestrzeni mieszkalnej osoba skierowana na obserwację była umieszczana wspólnie z pacjentami uznanymi już prawomocnie za stwarzających zagrożenie. Była też opiniowana przez osoby, które później, gdyby sąd orzekł o umieszczeniu w ośrodku, musiały nawiązać z nią relację terapeutyczną.

Dlaczego dyrektor odmówił przyjęcia kolejnych osób do KOZZD?

Dyrektor KOZZD, dbając przede wszystkim o bezpieczeństwo pacjentów i osób tam pracujących, wobec bardzo trudnych obecnie warunków lokalowych, odmówił przyjęcia 2 osób ‒ jednej skierowanej do ośrodka na podstawie przepisów o zabezpieczeniu cywilnym i drugiej prawomocnie uznanej za osobę stwarzającą zagrożenie dla społeczeństwa.

Czy można się było tego spodziewać? Odpowiedź brzmi: tak. Aktualne warunki bytowe mogą zostać uznane za naruszające przepisy Konstytucji RP oraz art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania) i art. 8 tej Konwencji (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego). Wiele spraw sądowych o zadośćuczynienie za pobyt w takich warunkach toczy się aktualnie w sądzie albo już zakończyło się zasądzeniem zadośćuczynienia. Kilka skarg zostało skierowanych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Tymczasem właściwe resorty (zdrowia i sprawiedliwości) nie podjęły inicjatywy legislacyjnej. Jedyne pozytywne działanie w ostatnim czasie wykazał Senat, organizując posiedzenie dwóch połączonych komisji w dniu 19 stycznia 2021 r. na temat potrzeby kompleksowej nowelizacji ustawy z 22 listopada 2013 r. Długa lista luk prawnych już dawno została zidentyfikowana. Po kilku latach zabiegów w tym zakresie ze strony rzecznika praw obywatelskich, w dniu 19 lutego 2021 r. senacka komisja praw człowieka, praworządności i petycji zdecydowała o podjęciu prac legislacyjnych.

Sami pacjenci próbują zmieniać zasady ich codziennego życia poprzez protesty głodowe. Dotąd prowadzili je już dwukrotnie, uzyskując w rezultacie zmniejszenie reżimu odnoszącego się do ich funkcjonowania w KOZZD. Regulaminy wewnętrzne placówki, dotyczące tych kwestii, zostały wydane bez podstawy prawnej. Ustawa z 22 listopada 2013 r. jej bowiem nie przewidziała.

Pilne zajęcie się poprawą warunków bytowych pacjentów to zatem nie wszystko, co trzeba zrobić. Ważniejsze jest kompleksowe znowelizowanie ustawy z 22 listopada 2013 r. bądź napisanie jej na nowo, po przedyskutowaniu filozofii funkcjonowania izolacji postpenalnej w Polsce, w duchu zasady humanitarnego traktowania i poszanowania praw i wolności obywatelskich.

Na zakończenie należy także zwrócić uwagę, że opinie biegłych odgrywają istotną rolę w procesie umieszczania i zwalniania z ośrodka. Narzędzia, którymi się posługują, powinny dać odpowiedź na pytanie, czy dana osoba stwarza wysokie czy bardzo wysokie zagrożenie dla społeczeństwa. Na etapie początkowym będzie to rzutowało na rodzaj zastosowanego środka ‒ nadzór prewencyjny bądź umieszczenie w KOZZD. Na etapie końcowym opinie te powinny skłaniać sąd do podjęcia decyzji o zwolnieniu z izolacji postpenalnej i np. umożliwić zamianę na łagodniejszy środek, czyli nadzór prewencyjny bądź umieszczenie w innej placówce (np. ZOL, dom pomocy społecznej dla chorych psychicznie). Dotychczas jednak tylko raz sąd wydał postanowienie o zwolnieniu pacjenta z ośrodka (jednocześnie zastosował nadzór prewencyjny i zobowiązał do terapii). W pozostałych przypadkach przedłuża pobyt pacjentom.

Ewa Dawidziuk

O autorce

dr Ewa Dawidziuk – adiunkt na Wydziale Prawa Uniwersytetu SWPS. Specjalizuje się w prawie karnym wykonawczym. Zajmuje się funkcjonowaniem różnego rodzaju miejsc pozbawienia wolności, w tym izolacją postpenalną, oddziałami psychiatrii sądowej, placówkami dla nieletnich i jednostkami penitencjarnymi. Redaktorka monografii pt. „Izolacja sprawców przestępstw uznanych za niebezpiecznych dla społeczeństwa” (red. E. Dawidziuk, J. Nowakowska) wydanej przez Biuro RPO w 2020 r. Na Uniwersytecie SWPS prowadzi zajęcia w module prawa osób pozbawionych wolności, tworzy również Studenckie Koło Naukowe Penitencjarne i zaprasza wszystkich zainteresowanych studentów do kontaktu w zakresie tej aktywności (edawidziuk@swps.edu.pl).

Najnowsze artykuły - Prawo

Kanały

Zobacz także

strefa psyche strefa designu strefa zarzadzania strefa kultur logo