Rozwój osobisty jest jak podróż z biletem w jedną stronę. Nie wiemy, dokąd nas zaprowadzi i kiedy będzie jej koniec. Przed wyruszeniem w drogę warto zadać sobie kilka podstawowych pytań. Czy jestem gotowy/a na zmianę? Po co chcę się rozwijać? Czy będę umieć podnieść się po ewentualnej porażce?

Czy każdy może się rozwijać?

Rozwój osobisty może być nieintencjonalny bądź intencjonalny. W pierwszym przypadku jest on naturalnym procesem, w którym uczestniczymy od dziecka. Każdego dnia zdobywamy nowe doświadczenia i choć możemy tego nie dostrzegać, one nas rozwijają i kształtują naszą osobowość. Rozwój nieintencjonalny porównywany jest często do łąki, która rośnie w sposób naturalny, bez ingerencji z zewnątrz. Z kolei rozwój intencjonalny zaczyna się wtedy, gdy podejmujemy decyzję, że chcemy nasze życie ukierunkować, nadać mu sens, dążyć do obranego celu. Może być to zarówno rozwój konkretnych umiejętności (np. zarządzanie czasem, wyznaczanie i realizacja celów), jak i praca nad sobą. Taka, która bazuje na wartościach i poszukiwaniu autentycznego „ja” oraz której celem jest pełna integracja wewnętrzna. Tu motywację stanowi nie tylko chęć poszerzenia doświadczenia życiowego, lecz także pragnienie, by bardziej świadomie przeżywać rzeczywistość.

Rozwój osobisty – czy to w ogóle działa?

Rozwój osobisty? To nie dla mnie! Przecież „to” w ogóle nie działa! – wiele osób, które zaczyna pracę nad sobą, szybko ją zarzuca. Inni zaś konsekwentnie realizują wyznaczone cele. Skąd ta różnica postaw? Wyjaśnienia poszukajmy w pracy badawczej psycholożki Carol S. Dweck, profesorki na Uniwersytecie Stanforda. Psycholożka przez ponad 40 lat badała mechanizmy psychologiczne, które jednych uczniów skłaniają do podejmowania wyzwań, podczas gdy inni, mimo podobnego poziomu inteligencji, ich unikają. Wyniki badań pokazały, że uczniowie dwojako interpretowali inteligencję. Wśród uczniów unikających wyzwań panowało przeświadczenie, że jest ona wrodzoną, niezmienną cechą, której nie sposób kontrolować. Druga grupa uczniów – gotowa mierzyć się z trudnościami – uważała, że inteligencja jest cechą plastyczną, którą dzięki wysiłkowi i edukacji można rozwijać. Podobne ukryte przekonania, jak określa je prof. Dweck, mogą funkcjonować w obszarze rozwoju osobistego. Jeśli jesteśmy przekonani, że nasz życie determinują geny czy dzieciństwo i że niewiele w tym miejsca na pracę własną, to są duże szanse, że przygoda z rozwojem osobistym szybko się skończy. Wcześniej więc warto się przyjrzeć swoim osobistym przekonaniom – czy nie będą one ograniczające.

Co jest dla mnie ważne?

Rozwój oznacza zmianę. Czyli proces. Trudny, wymagający, po zakończeniu którego możemy stać się innymi osobami. Na początku pracy rozwojowej warto zadać sobie pytanie, jakimi wartościami kierujemy się w życiu. Jeśli żyjemy zgodnie z własnymi wartościami – o czym świadczą nie deklaracje, lecz przede wszystkim działania – to budujemy swój pozytywny kapitał społeczny: wysoką samoocenę, zaufania do siebie, samosterowności. Trudności w procesie rozwoju osobistego mogą się pojawiać, kiedy próbujemy realizować wartości, które są względem siebie konfliktowe – na przykład nie można jednocześnie chronić siebie i być otwartym zmianę.

Frustracja, zniechęcenie, wypalenie zawodowe często wynikają z tego, że nie angażujemy się w realizację wartości, które są dla nas rzeczywiście ważne. Pracę nad rozwojem osobistym należy więc zacząć od rewizji własnych wartości – którymi rzeczywiście chcemy się kierować, a które są nam narzucone z zewnątrz lub nieprzydatne w aktualnej sytuacji.

Czy potrafię zapewnić sobie wsparcie?

Proces rozwoju osobistego to nie tylko pozytywne emocje towarzyszące realizacji celów. To również liczne sytuacje, kiedy wysiłek nie przynosi efektów. Pojawiają się wówczas stres, frustracja, żal. Warto zawczasu zastanowić się, czy jesteśmy gotowi zmierzyć się z trudnymi emocjami i czy potrafimy poszukać w sobie wsparcia. Należy też pamiętać, że angażowanie się w jakąkolwiek aktywność – nieważne, czy osiągniemy w niej mistrzostwo, czy nie – buduje nasz kapitał społeczny. Dzięki niemu łatwiej radzić sobie z trudnościami i słabościami oraz podnosić się po porażce. Warto też mieć świadomość, że umysł nieustannie ulega zniekształceniom poznawczym To sprawia, że mamy skłonność m.in. do czarno-białej interpretacji rzeczywistości i wyolbrzymiania niepowodzeń. Stąd już tylko krok do zarzucenia pracy nad rozwojem osobistym.

Po co chcę się rozwijać?

To pytanie zasadnicze. Może się okazać, że rzucenie się w wir rozwoju osobistego będzie formą ucieczki od siebie i swoich problemów. Wówczas pojawi się problem zarysowany powyżej – zaczniemy realizować wartości, które nie są zakorzenione w tożsamości, lecz narzucone. To sytuacja niedopuszczalna, jeśli rozwój ma być tym, czym w istocie jest – zmianą.

Obejrzyj webinar „Rozwój osobisty – instrukcja obsługi”

Rozwój osobisty zyskuje w naszym kraju na popularności, jednak co trzeci Polak nie potrafi powiedzieć, co dla niego oznacza rozwój. Czym jest rozwój osobisty, a czym nie? Czy powinniśmy dążyć do niego za wszelką cenę? Jakie są najczęstsze mity z nim związane? Psycholog i psychoterapeuta Joanna Gutral dyskutuje o tym z Mateuszem Banaszkiewiczem – psychologiem zdrowia, wykładowcą na Uniwersytecie SWPS.

.

„Rozwój osobisty – instrukcja obsługi”

Zobacz także

Group 426 Group 430 strefa zarzadznia logo 05 logo white kopia