logo uswps nazwa 3

Uczelnia

Postaci z „Harry’ego Pottera”, „Władcy Pierścieni”, „Stranger Things”, „Gwiezdnych Wojen” czy Avengersów spotykają się w jednym miejscu – na kartach książki Przemysława Staronia, Nauczyciela Roku 2018, psychologa i wykładowcy na Uniwersytecie SWPS. Wykorzystując swoją wiedzę psychologiczną oraz opierając się na historiach bohaterów znanych z książek, filmów, seriali i gier komputerowych, próbuje pomóc młodym ludziom pokonać problemy, z jakimi się borykają. Sam autor w wywiadzie, którego nam udzielił, podkreśla jednak, że to książka uniwersalna, nie tylko dla nastolatków. Zapraszamy do lektury.

We wstępie do swojej książki „Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem” piszesz: „sens istnienia szkoły polega na tym, żeby nauczyć nas radzenia sobie z wyzwaniami, jakie niesie życie. Ale system tego nie uczy. (…). Wobec tego trzeba zrobić to za niego”. Czy dlatego napisałeś tę książkę?

Przemysław Staroń: Tak. Powodów napisania tej książki było oczywiście wiele, ale ten był najważniejszy. Jak powiedziała Lady Gaga: „I didn’t do this for fame, I did it for impact”, czyli nie zrobiłem tego dla sławy, zrobiłem to, aby mieć wpływ na pewne rzeczy. Szkoła nie uczy tego, co jest najważniejsze dla człowieka, nie daje mu fundamentów, na których może budować dorosłe życie. Jeżeli chcemy jeździć samochodem, musimy pójść na kurs i zdać egzaminy. Ażeby skutecznie poruszać się po drogach życia, nie dość, że nikt nie wymaga od nas żadnego egzaminu, to jeszcze nikt nie uczy nas, jak to się robi. I w tym kontekście system edukacji jest dla mnie absurdalny. Uczy oczywiście tego, co samo w sobie jest bardzo ważne i ciekawe, ale ta wiedza nie może zastąpić fundamentów naszego życia. Jak powiedział Blaise Pascal, ludzi uczy się wszystkiego, tylko nie najważniejszego, czyli jak być ludźmi. Jestem wielkim fanem wiedzy – kocham matematykę, fizykę kwantową, historię – ale szkoła nie przygotowuje młodego człowieka do życia. Nie możemy zostawić losu młodego człowieka przypadkowi – trzeba go przygotować do wejścia w dorosłe życie, dając mu narzędzia psychologiczne, z których nauczy się korzystać.

Odbiorców książki określasz jako tych, którzy szkolną edukację mają już za sobą, i tych, którzy wciąż są jej częścią. Czy możemy to rozumieć w ten sposób, że publikacja jest skierowana do wszystkich?

Tak. Jest to książka uniwersalna, dla każdego. Pisałem ją jednak szczególnie z myślą o młodych ludziach, którzy biologicznie są w trudnym okresie swojego życia i potrzebują pomocy, czyli odpowiednich narzędzi psychologicznych. Książka jest napisana w taki sposób, żeby nastolatek mógł ją czytać z poczuciem, że „ogarnia”. Dorośli ludzie dysponują już bardzo ważnym narzędziem, jakim jest kumulacja doświadczeń, ale dotarły do mnie głosy od dorosłych, którzy przeczytali już książkę, że i dla nich jest przydatna – znajdują w niej to, czego niejednokrotnie brakowało im podczas uczestnictwa w terapiach. Czytając „Szkołę bohaterek i bohaterów”, mogą pomóc sobie, a jednocześnie uczą się lepiej rozumieć młodych.

Czy czytając o znanych bohaterach z literatury i filmu „włożonych” w nasze realia, młodzi ludzie łatwiej pokonają problem, z jakim się borykają?

Młodych ludzi powinniśmy traktować jak plemię w dżungli, do którego wyruszamy jako etnografowie. Nie narzucamy im naszych kodów kulturowych, tylko wsłuchujemy się w ich własne kody, nawiązujemy z nimi kontakt i – jeśli trzeba – pomagamy. Kody książkowo-filmowo-serialowe są wspólne dla nas wszystkich, nie ma więc lepszej metody na dotarcie do kogoś.

O sprawach najważniejszych trzeba mówić językiem prostym, ale pełnym głębi. Filmy, seriale, książki, gry, komiksy sprawdzają się idealnie – łatwo przyswajamy to, o czym czytamy, identyfikując się z bohaterem i jego problemem. Robię to od lat: Harry’ego Pottera i innych bohaterów wykorzystuję w pracy nauczyciela – dzieciom się to podoba, a metafory otwierają im oczy na wiele spraw.

Nie jest to podręcznik, nie jest to również poradnik. Jaką funkcję ma pełnić książka i w jaki sposób ma pomóc młodemu człowiekowi?

Opowieść działa na człowieka w niesamowity sposób. Może zmniejszyć napięcie emocjonalne, dodać otuchy, dać mu poczucie, że nie jest sam, umożliwić mu rozpoznanie w czyjejś historii swojej własnej, pozwolić mu zobaczyć, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście.

Pisząc książkę, cały czas myślałem o tym, że ma być ona ponadczasową i uniwersalną latarnią, która może oświetlić wszystkich ludzi. Ma być ona antidotum na wszystko, co nam zrobił i czego nam nie zrobił system edukacji; eliksirem na to, czym nas zatruł. Ma pomóc ludziom zobaczyć to, na co do tej pory nie zwracali uwagi.

Opowieść działa na człowieka w niesamowity sposób. Może zmniejszyć napięcie emocjonalne, dodać otuchy, dać mu poczucie, że nie jest sam, umożliwić mu rozpoznanie w czyjejś historii swojej własnej, pozwolić mu zobaczyć, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście.

Przemysław Staroń

 

Uważasz, że system edukacji nie potrafi wprowadzić młodego człowieka w dorosłe życie. A czy szkoła odpowiednio przygotowuje młodych ludzi do matury?

Absolutnie nie. Ażeby przygotować kogokolwiek do jakiegoś egzaminu z wiedzy, trzeba najpierw dać mu narzędzia tłumaczące, jak się uczyć. W szkole tego nie ma. Wymaga się od dzieciaków skutecznego uczenia się, nie dając im informacji, jak to robić. Poza tym młodzi ludzie czują się zagubieni. Mamy w życiu tyle możliwości, że nie potrafimy wybrać – tak jak mały książę, który wszedł do parku z tysiącem róż. Kwestia wyboru ścieżki zawodowej jest dla nastolatka bardzo trudna. Pytam swoich uczniów: „Co Was w życiu jara?”. Ktoś interesuje się aktorstwem – w schemacie, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, powinien zostać aktorem. Ale czy nie jest tak, że jeśli interesujesz się aktorstwem, to stajesz się dobry w robieniu również innych rzeczy, takich jak: wystąpienia publiczne, autoprezentacja, komunikacja interpersonalna, umiejętność wchodzenia w role? Musimy porzucić schematyczne myślenie, do którego przyzwyczaił nas system. Najlepszą postawą życiową jest postawa badacza, eksperymentatora, który rozumie, że jedyną stałą jest zmiana – i o tym trzeba mówić młodym ludziom.

I ja to właśnie im mówię. Uniwersytet SWPS uruchomił dla maturzystów kurs online, który ma im pomóc podejmować mądre i dobre decyzje. Niedawno prowadziłem pierwszy webinar tego cyklu dotyczący tego, jakie przedmioty maturalne wybrać. Młodzież była zachwycona, miałem wrażenie, że ktoś wreszcie skierował ich na właściwe tory. Będę prowadził jeszcze dwa webinary: „Kalendarz przygotowań do matury – zaplanuj naukę” oraz „Jak wybrać uczelnię – pamiętaj o planie A i B”.

Dziękuję za rozmowę.

Przemek Staroń

Przemysław Staroń – psycholog, nauczyciel, trener, wykładowca na Uniwersytecie SWPS, nagrodzony przez Komisję Europejską twórca międzypokoleniowego Zakonu Feniksa, tutor niemal 50 olimpijczyków z filozofii, fan efektu wow, twórca #utrzy, zwany też profesorem Snapem, wyróżniony w konkursie im. Ireny Sendlerowej „Za naprawianie świata”, nagrodzony LGBT+ Diamond 2019 Polish Business Award, wybrany Człowiekiem Roku „Gazety Wyborczej” za „wzorowe sprawowanie”. Nauczyciel Roku 2018, w 2020 r. znalazł się w gronie 50 nauczycieli na świecie nominowanych do Nauczycielskiego Nobla – Global Teacher Prize. Autor książki „Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem” (Digital Shaper 2020). Zobacz biogram »

Rozmawiała: Alicja Szewczyk-Firek