strefa PRAWA logo4

logo uswps nazwa 3

Prawo do medycznej marihuany to fikcja?

W Polsce żyje około miliona osób cierpiących na choroby, w których leczeniu może pomóc medyczna marihuana. Rzecznik Praw Obywatelskich alarmuje, że medyczna marihuana jest faktycznie niedostępna dla chorych. Czy w tej sytuacji jest ograniczane konstytucyjne prawo obywateli i obywatelek do ochrony zdrowia? – komentuje dr Anna Malicka-Ochtera, adwokatka, wykładowczyni w Szkole Prawa Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu.

Od 2017 roku obowiązuje w Polsce nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o refundacji leków. Ułatwia ona medyczne zastosowanie konopi indyjskich zawierających psychoaktywną substancję THC. Nowelizacja ma gwarantować lekarzowi możliwość legalnego i kontrolowanego stosowania niezarejestrowanych produktów z konopi u pacjentów, których nie dotyczy konwencjonalna farmakoterapia, o ile wiedza medyczna daje możliwość poprawy tym sposobem zdrowia lub jakości życia. Zalegalizowano surowce w postaci ziela, żywicy i wyciągów z konopi innych niż włókniste, mające służyć przygotowaniu w aptece leków, których cena będzie znacznie niższa niż tych z importu docelowego. Pacjenci mogliby zatem mieć dostęp do tych produktów na polskim rynku w lokalnej aptece. Nie musieliby wnioskować tylko i wyłącznie o ich sprowadzanie z zagranicy poprzez import docelowy.

W Polsce żyje około miliona osób borykających się z chorobami, w których leczeniu może pomóc medyczna marihuana przepisywana na receptę. Jak wygląda praktyka? „Stan prawny, na kanwie którego sformułowano powyższe wystąpienie został znowelizowany, niemniej jednak, w mojej ocenie, w dalszym ciągu sytuacja pacjentów w zakresie dostępu do marihuany leczniczej nie uległa zasadniczej poprawie” – napisał rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar w liście do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Rzecznik Praw Obywatelskich podkreśla, że osoby, które chcą leczyć się medyczną marihuaną, mogą mieć zamkniętą drogę do takiej terapii. RPO sygnalizuje również, że dopuszczone do obrotu surowce, przeznaczone do wyrobu leków, są całkowicie niedostępne w aptekach. Dla pacjentów oznacza to, że mimo obowiązującej ustawy nie mają dostępu do leków zawierających medyczną marihuanę w niższych cenach i produkowanych w Polsce. Czy ten stan rzeczy łamie prawo obywateli i obywatelek do ochrony zdrowia gwarantowane przez art. 68 Konstytucji?

Komentarz adw. dr Anny Malickiej-Ochtery

Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawiając swoje stanowisko wyraził obawę, że przepisy prawa nie zapewniają pacjentom równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej, co gwarantuje art. 68 Konstytucji. Problem dostępu do tzw. medycznej marihuany jest jednak złożony i wieloaspektowy, nie można go sprowadzać jedynie do ograniczania praw pacjentów przez ustawodawcę.

Znowelizowana w lipcu 2017 roku ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii dopuszcza stosowanie marihuany w celach medycznych, ale – i to jest bardzo ważna regulacja – po uzyskaniu pozwolenia przez prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

W teorii zmiana ustawodawstwa miała służyć temu, by preparaty na bazie medycznej marihuany pojawiły się w aptekach i były tańsze. W praktyce dostęp do medycznej marihuany jest ograniczony. Wynika to po części z faktu, że producenci nie składają wniosków o dopuszczenie do obrotu tego surowca na polskim rynku. Procedura ta wiąże się bowiem z wieloma obostrzeniami, co ostatecznie wpływa na ich wysoką cenę. Produkcja preparatów na bazie medycznej marihuany jest po prostu obecnie nieopłacalna.

Istnieje rozporządzenie Ministra Zdrowia, które stanowi, że taki surowiec musi spełniać kryteria obowiązujące surowce farmaceutyczne a producent musi spełnić szereg wymogów technologicznych. Produkcja preparatów na bazie medycznej marihuany jest obwarowana tak wieloma restrykcjami również dlatego, że brakuje badań, które jednoznacznie potwierdzałyby skuteczność tej terapii. Pamiętajmy, że nasza medycyna jest oparta na dowodach naukowych (EBM – evidence-based medicine). Lekarz podejmując decyzję, jaki środek leczniczy zastosować w danym przypadku, musi bazować na faktach naukowych. To lekarz jest odpowiedzialny za terapię oraz wybór środka leczniczego. Oczywiście, decyzję o leczeniu powinien podejmować w uzgodnieniu z pacjentem, informując go o możliwym ryzyku ale i możliwościach. Jak wynika z ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, pacjent ma prawo do informacji o swoim stanie zdrowia. Lekarz powinien poinformować go też o możliwości leczenia różnymi metodami. Obecnie jedną z alternatyw, legalną na gruncie ustawodawstwa polskiego, jest także import docelowy, czyli sprowadzenie z zagranicy preparatu leczniczego, który nie jest dopuszczony do obrotu w Polsce, a może uratować życie lub zdrowie pacjenta. Przy czym import docelowy jest w praktyce bardzo kosztowny.

Pacjenci, którym odmówiono leczenia medyczną marihuaną, mogą pozywać lekarzy i placówki medyczne. Muszą jednak udowodnić przed sądem winę i związek przyczynowo-skutkowy, co w mojej opinii jest trudne. Istnieje zbyt wiele wątpliwości co do skuteczności tej terapii i jej skutków ubocznych. Możemy sobie przecież wyobrazić także sytuację, w której pacjent pozywa lekarza właśnie dlatego, że ten zastosował terapię z wykorzystaniem medycznej marihuany, jednak jej skutki – przez brak badań – okazały się negatywne. Lekarz odpowiadać może wtedy za swój błąd terapeutyczny.

Choć ustawa z lipca 2017 roku budzi wiele kontrowersji, nie przekreślałabym całkowicie jej znaczenia. Jest ona ostrożnym i rozważnym kompromisem pomiędzy brakiem dostatecznych dowodów na skuteczność, pewność i bezpieczeństwo medycznej marihuany, faktem, że jej posiadanie jest pierwotnie karalne a otwarciem się ustawodawstwa polskiego na nowe metody leczenia, także z wykorzystaniem konopi.

258 anna malicka ochtera

dr Anna Malicka-Ochtera – adwokatka, specjalizuje się w prawie karnym w aspekcie procesowym i materialnym, ale także cywilnym rodzinnym i świadczeniem usług na rzecz podmiotów gospodarczych. Prowadzi sprawy sądowe z zakresu prawa karnego, w tym karnego gospodarczego. Pracę wykładowcy akademickiego łączy z działalnością w Spółce Adwokatów Malicki i Wspólnicy we Wrocławiu.

W Szkole Prawa Uniwersytetu SWPS prowadzi zajęcia z zakresu prawa karnego, logiki, prawa rodzinnego oraz umiejętności prawniczych.

 

Najnowsze artykuły

Kanały

Zobacz także

strefa psyche strefa designu strefa zarzadzania strefa kultur logo